Gdzie powinien wisieć cennik
W Polsce cennik usług musi mieć każdy salon. Rozporządzenie w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług wymaga, by w miejscu świadczenia usług udostępnić cennik w miejscu ogólnodostępnym i dobrze widocznym dla konsumentów (§ 11 ust. 1), a ceny za usługi podawać wraz z dokładnym określeniem ich rodzaju i zakresu (§ 10 ust. 1). Sama „Koloryzacja” z kwotą obok to więc za mało, jeśli nie wiadomo, jakiej długości włosów dotyczy. Przepisy nie każą wieszać cennika w witrynie i nie określają wielkości liter: wystarczy miejsce dobrze widoczne dla klientów, na przykład przy recepcji albo w poczekalni. Drugi egzemplarz w witrynie przydaje się osobom zaglądającym z ulicy i do tego służy opcja dużego druku. Jeśli świadczysz usługi wyłącznie u klienta, cennik przedstawiasz mu na piśmie lub elektronicznie przed wykonaniem usługi (§ 11 ust. 2). Za brak cennika wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej może nałożyć karę pieniężną (art. 6 ust. 1 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług). Resztę – od VAT, przez ceny w internecie i na stronie rezerwacji, po kosmetyki na półce – omawia nasz tekst o cenniku w salonie i przepisach o cenach.
Ceny ostateczne zamiast widełek
Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług definiuje cenę jako kwotę, którą kupujący jest obowiązany zapłacić, i uwzględnia w niej VAT, jeżeli sprzedaż mu podlega (art. 3 ust. 1 pkt 1 i ust. 2). W miejscu świadczenia usług cenę uwidacznia się w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości i umożliwiający porównanie cen (art. 4 ust. 1). Salon, który nalicza VAT, podaje więc ceny z VAT, a dopłata, którą płaci każdy klient, należy do samej kwoty. UOKiK ujmuje to krótko: cena musi być „czytelna, jednoznaczna i ostateczna”, a widełki cenowe „od–do” są niedozwolone (komunikat z 25 marca 2026 r.). O samym „od” przed kwotą przepisy nie mówią, ale taka cena też nie mówi klientowi, ile zapłaci. Rozporządzenie w sprawie uwidaczniania cen daje za to inne narzędzia: przy usługach można podawać stawki godzinowe, procentowe i inne stawki przeliczeniowe, które zawierają wszystkie składniki ceny (§ 10 ust. 2), a jeśli cena nie obejmuje materiałów, trzeba jednoznacznie o tym poinformować (§ 10 ust. 5). Najpewniej jest więc rozpisać usługę na warianty z własnymi cenami – koloryzacja włosów krótkich, półdługich i długich – albo podać stawkę, na przykład za godzinę tatuowania. Jeśli mimo to oznaczysz cenę jako „od”, szablon od razu pokaże u góry cennika, w rozmiarze cen, wiersz z opisem, od czego zależy cena. Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje sposób obliczania ceny za informację istotną, gdy charakter usługi nie pozwala rozsądnie obliczyć ceny z góry (art. 6 ust. 4 pkt 3). Ten wiersz uzupełnia cenę, ale jej nie zastępuje.
Zanim cena trafi do cennika
Cena w witrynie to cena, której klienci oczekują, więc policz ją, zanim ją wydrukujesz: z kosztu godziny pracy w Twoim salonie, czasu usługi i zużytego produktu. Usługi nazywaj według pracy, nie według klienta. „Strzyżenie, włosy krótkie” i „strzyżenie, włosy długie” mówią, od czego zależy cena, a cennik z cenami damskimi i męskimi prowokuje pytanie, dlaczego ta sama praca kosztuje jedną osobę więcej niż drugą. Nazwy podawaj po polsku: ustawa o języku polskim obejmuje nazewnictwo usług, a obcojęzyczny opis usługi musi mieć jednocześnie polską wersję (art. 7a ust. 1 i 2). „Balayage” czy „skin fade” mogą zostać, jeśli obok stoi polski opis – tak jak w tym wzorze. Ten rachunek policzy z Tobą kalkulator cen usług dla salonu, osobno dla każdej branży.
Treść sprawdzona: 26.09.2026